megapamiec.pl

produktywność

Odkładanie wszystkiego na później - prokrastynacja, odkładanie na później, odwlekanie, gtd, david allen

Odkładanie wszystkiego na później

Odkładanie na później, czyli prokrastynacja to jedna z największych przeszkód na drodze do sukcesu. Chcesz osiągać wszystko czego zapragniesz? Najpierw pokonaj prokrastynację!

Wystarczy raz rzucić okiem na najczęściej powtarzające się noworoczne postanowienia by zdać sobie sprawę z tego, jak wielu ludzi wciąż odkłada na tzw. “wieczne nigdy” masę spraw - w tym także zarówno bardzo pilnych, jak i bardzo ważnych. Także i takich, których wykonanie znacząco poprawiłoby ich jakość życia. Co gorsza, odkładają takie sprawy, nawet mając pełną świadomość ich wagi i znaczenia.

Skąd się bierze chęć odkładania wszystkiego na później?

Sam bardzo długo miałem z tym problem, sprawy zaszły tak daleko, że praktycznie niczego nie byłem w stanie doprowadzić do końca i bardzo tego żałowałem.

Miałem już dość myślenia o tym, gdzie bym teraz był i co mógłbym osiągnąć gdybym ważne dla siebie projekty zrealizował od razu, nie czekając wciąż na “lepsze czasy”. Budziłem się rano i naprawdę chciałem zrobić wreszcie coś aby pchnąć moje życie do przodu, ale zawsze się okazywało, że to nie jest najlepsza pora. Rano byłem zbyt niewyspany, w dzień wszystko mnie rozpraszało, wieczorem byłem zbyt zmęczony i tak w kółko.

W pewnym momencie nagromadziło się tyle takich niedokończonych spraw, że nawet gdy wydawało mi się, że już wreszcie mam dosyć sił i energii by z czymś ruszyć do przodu, zwyczajnie nie wiedziałem od czego zacząć. I w rezultacie nie robiłem nic.

Teraz dopiero, gdy już udało mi się nie tylko nadgonić wszystkie nagromadzone zaległości, ale także całkowicie wykorzenić nawyk odkładania wszystkiego na później, widzę wyraźnie, jakie błędy popełniłem. Tak naprawdę zupełnie źle podchodziłem do tego wszystkiego. Biłem głową w mur, zamiast poważnie zastanowić się dlaczego tak się dzieje.

Dlaczego tak długo nie mogłem ruszyć z miejsca?

Podstawowym błędem jaki robiłem, było to, że wciąż mi się wydawało, że jeśli dziś nie mam siły, żeby pracować nad ważnym projektem, to na pewno będę miał więcej energii kiedy indziej - później. Przerażało mnie to, jak wiele jest do zrobienia, i że w takim stanie ducha, zwyczajnie nie uda mi się tego skończyć. I tu właśnie tkwił błąd. To chyba najważniejsza rada, jaką mogę się podzielić:

Zamiast czekać na lepszy moment, podziel swoją pracę na małe zadania czynności.

Na wszystkie swoje większe projekty powinieneś spojrzeć jak na listę konkretnych, fizycznych czynności do wykonania. Tak małych i prostych, że każde z nich będziesz w stanie wykonać bardzo szybko. Jeśli okaże się, że niektóre z nich jesteś w stanie wykonać w ciągu 2 minut zrób je od razu - w końcu to tylko 2 minuty. Resztę uporządkuj w listę czynności do wykonania i zacznij po kolei realizować.

Brzmi to tak prosto i jest tak zabójczo skuteczne, że do dziś nie mogę zrozumieć dlaczego wcześniej tak nie robiłem. Te listy czynności do wykonania wraz z zasadą 2 minut, to był dla mnie przełom. Piszę o listach czynności a nie o listach zadań, bo wydaje mi się, że to lepiej oddaje istotę całej sprawy i grupowanie według czynności a nie zadań (projektów) jest w całej tej całej tej metodzie (GTD) najważniejsze. Angielski termin TODO sam w sobie kładzie nacisk na działanie - polska “lista zadań” już niekoniecznie - stąd wolę tu słowo “czynności”. Czyn, czynić, czynność. Lista czynności, które składają się na całe zadania.

Rozbij więc swoje zadania na konkretne czynności i już dziś zacznij je realizować. Pamiętaj - każdy punkt z listy sprawia, że kolejne wykonujesz coraz łatwiej i szybciej. Z czasem takie “czyszczenie otwartych pętli” jak to nazywa się w GTD wejdzie Ci w nawyk i nawet nie zauważysz, jak szybko uporządkujesz wszystkie zaległe sprawy. Naprawdę poczujesz wtedy w sobie niesamowitą energię, jakiej od dawna nie czułeś. To wspaniałe uczucie i życzę Ci abyś doświadczył go jak najszybciej.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł nie zapomnij podzielić się nim ze znajomymi